01.09.2020 Przewodnik Katolicki – Pomoc – odmieniana przez wszystkie przypadki – to dewiza ich działania. Remontują, opiekują się ofiarami klęsk żywiołowych, pośredniczą w przekazywaniu mebli, sprzętów, żywności, organizują wolontariat. W tym roku zostali jedną z 13 marszałkowskich „Rodzynek z pozarządówki”. Stowarzyszenie „Dzięki Wam” działa dzięki… nam.
Największy „rozgłos” – choć wiadomo, że nie o to w tym wszystkim chodzi – przyniosły im akcje remontowe. Dzięki przychylności i wsparciu dyrektor bydgoskiej budowlanki – Magdaleny Popielewskiej oraz nauczycieli udało się zaangażować młodzież szkolną. Szybko dołączyli uczniowie z elektryka i Szkoły Branżowej I stopnia nr 6. Razem z nauczycielami i wolontariuszami w ramach praktyk oraz w czasie wolnym od zajęć podnieśli już z gruzów 18 mieszkań, w części strawionych przez pożar lub nienadających się do użytkowania. Co ciekawe, na takich zajęciach frekwencja jest stuprocentowa, choć zrywanie płytek, tynków, a potem szpachlowanie i malowanie to wcale niełatwa robota…
Wychowanie do życia
– Połączyły nas dwa kataklizmy – Adam Jaworski, założyciel stowarzyszenia, sięga do „początków”. – Nawałnica w Sośnie sprzed trzech lat i pożar w mieszkaniu na bydgoskim Wzgórzu Wolności. Dwa minusy dają plus. Stąd nasza współpraca. W gminie Sośno uczniowie budowlanki remontowali zniszczone domy, a ja zbierałem dary dla ofiar tej tragedii. Z kolei w grudniu 2017 r. spotkaliśmy się podczas remontu u pani Arletty. Mieszkam na tym samym osiedlu, udało się zwerbować do pomocy proboszcza ks. Tomasza Cyla, zaangażować harcerzy, m.in. drużynę mojego syna – Mateusza. Myślałem, że to będzie jednorazowa akcja, ale widząc chęć młodzieży, ba – zapał, radość z tego, że mogą zrobić coś dobrego i trwałego, a jednocześnie znajdując wspólny język z nauczycielami, postanowiłem kontynuować współpracę – początkowo nieformalną. Mieszkanie pani Arletty po pożarze to była dosłownie czarna, okopcona nora. A ona sama – ledwo wyszła ze szpitala, wyczerpana psychicznie. W pożarze straciła psa. W miarę jak postępowały prace remontowe, dostrzegliśmy przemianę także u niej. W tej zamkniętej i zrezygnowanej kobiecie zaczęła rodzić się nadzieja.
Kazimierz Wrotkowski, nauczyciel praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół Budowlanych w Bydgoszczy, z wykształcenia historyk – ubiegłoroczny laureat wyróżnienia specjalnego im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”, szczerze przyznaje, że z tej współpracy i on, i uczniowie odnoszą same korzyści. – Młodzież bardzo mocno angażuje się w te wszystkie akcje, także emocjonalnie. Poświęca swój wolny czas: przychodzi przed lekcjami lub po. Także w ferie. To dobry program wychowawczy – zetknięcie z ludzkim nieszczęściem uczy wrażliwości, budzi w drugim dobro, a uczniowie są chętni, trzeba im tylko pokazać kierunek i pozwolić działać. Pamiętam panią Jagodę z Sośna – ta niepełnosprawna, ale niezwykle otwarta osoba chwyciła młodych za serce – i to tak, że zorganizowali dla niej Wigilię. Sprowadziliśmy ją tutaj pod jakimś pretekstem, a uczniowie się skrzyknęli i w salce w parafii św. Wojciecha przygotowali świąteczne spotkanie. Nawet zrezygnowali z prezentów dla siebie, żeby zrobić dla niej – taki wspólny, porządny. To są też owoce naszego działania – podkreśla.
